Dziennik Sławy

Sława to 25-letnia studentka protetyki. Postanowiła podjąć wyzwanie programu Smartfood ze względu na zbliżający się ślub. W sierpniu chce zachwycająco wyglądać w sukni ślubnej. Jej cel to 6 kg w 2 miesiące, ale bardziej liczą się dla niej obwody talii i bioder. Na bieżąco będzie informować w swoim dzienniku o postępach w odchudzaniu.

Dostosowując dietę do Twoich potrzeb maksymalizujemy szansę na jej dobre skutki. Zapoznaj się z historiami osób, które sięgnęły po dietę opartą na produktach SmartFood. Przekonaj się na własne oczy, jaka różnica jest przed i po stosowaniu diety. Nie musisz wierzyć na słowo. Poznaj osoby, które zgodziły się dać swoją historię, by inspirować innych do zmiany sposobu odżywiania. Pozwól sobie na zmianę. 


  1. 01 sierpień 2014


    Dzisiaj ważę -6kg od  momentu zapoznania się z marką SmartFood! :)

    Taki cel osiągnęłabym znacznie szybciej, ale po pierwszych zgubionych kilogramach sylwetka ładnie się wyszczupliła i częściej mierzyłam obwody niż się ważyłam. Ćwiczenia też powodują większą różnicę w centymetrach niż kilogramach.


    TALIA: -4,5cm
    BICEPS: -2cm
    UDO: -2,5cm
    BIODRA: -5cm

    Jestem bardzo zadowolona z wyniku – tym bardziej, że nie kosztowało mnie to wiele wysiłku. Nie musiałam na siłę korzystać z siłowni, w momencie, gdy brakuje mi czasu i głowy do tego. 'Efektu jo-jo' też się nie doczekałam, a zdażały się ku temu powody. Już na ten moment wiem, że wciąż będę korzystała z pomocy saszetek, choć nie w takim natężeniu jak początkowo.

     Do końca zostały przy mnie makarony (każdy smak) + deser czekoladowy i koktajl waniliowy – to moje przysmaki. A po uroczystości chętnie podzielę się zdjęciami z pierwszej i ostatniej przymiarki sukni, bo to chyba na nich widać największą różnicę ;)


    Waga
    52 kg
    Tydzień
    8
    Postęp
    - 6 kg
  2. 31 lipiec 2014

    Waga stanęła, nie chudnę, nie tyję – ale dobrze mi z tym. Codziennie jem 1, czasem 2 posiłki SmartFood, ale zdażają się dni zupełnie bez saszetek. Codziennie po pracy gdzies biegnę, coś załatwiam. Zaczęła się prawdziwa 'gorączka przedślubna'. Od ostatniego wpisu ani razu nie wykonałam treningu, brakuje na to czasu i chyba też chęci. Różnica w sylwetce czerwcowej a tej dzisiejszej jest na tyle wyraźna, że pozwoliłam sobie zrezygnować na razie z ruchu 'na siłe'. Wrócę do niego po 16stym ;)

    Waga
    52,6 kg
    Tydzień
    8
    Postęp
    - 5,4 kg
  3. 17 lipiec 2014

    Jak pewnie zauważyliście – początkowe dni/tygodnie gubiłam kilogramy ot tak. Ale od ok 2 tygodni tempo utraty kg na wadze zwalnia. Nie przeszkadza mi to. Czemu? Bo te najbardziej zbędne obciążenie już zrzuciłam. Teraz czeka mnie 'szlif' reszty, ale do tego trzeba regularnych treningów, a przed ślubną gorączką nie zawsze znajduje na to czas.   Co więcej – do tej pory większość dni kontrolowałam – szykowałam lekkostrawne posiłki do pracy + SmartFood, 2-3 czasem 4 razy w tygodniu trening. Różnie. Ale ostatni tydzień jestem w biegu, poza domem i moje posiłki są nieregularne, często nieprzemyślane, zero treningów. Zdarzało się kosztować lody (ile w Poznaniu pysznych wytwórni lodów! Wymyślne smaki!..) I po tym tygodniu weszłam na wagę. Efekt -  uśmiecham się sama do siebie, bo jak było,  tak jest. +- 0,5kg, (ale to pól kilogramowe wahanie jest od momentu włączenia ćwiczeń do diety). Myślę, że ratują mnie jednak 'saszetkowe' posiłki, bo w tak zalatanych dniach staram się otworzyć chociaż 1 torebkę. Do następnego!

    Waga
    52,6 kg
    Tydzień
    6
    Postęp
    -5,4 kg
  4. 12 lipiec 2014

    Rano byłam na siłowni, przy okazji się zważyłam  – waga pokazała 52,8kg – PO ŚNIADANIU I KAWIE! Hip hip hurra!! Bo to znaczy, że na czczo ważyłabym ok 5,5kg mniej, niż przed dietą. Za moment osiągnę swój zamierzony cel wagowy – dzięki posiłkom Smart Food, bo cel sylwetkowy jeszcze przede mną. Abym mogła w pełni cieszyć się 'jakością' sylwetki czeka mnie sporo ruchu i potu ;) nie mam zamiaru rezygnować także z pomocy SF, bo to także podczas codziennego wysiłku dobre rozwiązanie.

    Waga
    52,8 kg
    Tydzień
    5
    Postęp
    -5,2 kg
  5. 03 lipiec 2014

     

      Za mną druga przymiarka sukni ślubnej. „Szanowna Pani, sukienka nie leży jak wcześniej, a na pewno jej nie poszerzałam” – usłyszałam. Ah tak, -5kg zrobiło swoje. Jestem bliska osiągnięcia zamierzonego celu. Przyjemne uczucie:-)  Przeszłam na Program Racjonalny i przynajmniej 3 razy w tygodniu robię sobie krótki trening. Ruch sprawił, że częściej mam ochote na podjadanie między posiłkami, a szczególnie wieczorami. Dlatego zawsze mam pod ręką migdały, na szczęście wystarczy mała garstka tych pysznych orzechów, aby uspokoić swoje kaprysy.

    Waga
    53
    Tydzień
    4
    Postęp
    -5 kg
  6. 28 czerwiec 2014

     

      Nadal śniadania jem „nieSmartFoodowe”, dodatkowo zdarza się, że po pracy dorzucam sobie do Carbonarry lub Brokułowego obiadu kawałki chudego mięska – to pozwala mi walczyć z wieczornym 'ssaniem' żołądka na niedopuszczalne przekąski (tym bardziej jak towarzysze obok zajadają się pysznościami oglądając wszechobecny MUNDIALLLLLLL...)   A tak a propos dodatków: bardzo lubię do Carnonarry dodawać wyciśnięty czosnek i wtedy gotować danie; omleta obficie posypuję szczypiorkiem i kawałkami pomidorów – mmmmm…! koktajl czekoladowy zjadam w postaci puddingu – zalewam go max 100ml wody, po wytrzepaniu mus przelewam do małej literatki i albo zjadam od razu bo nie wytrzymuję, albo pozwalam mu się schłodzić w lodówce (to naaaaajlepszy deser! I nie myślę o czekoladzie); a koktajl waniliowy zalewam 400ml mleka – bo jego wysoki poziom słodkości na to pozwala ;) a ja dzięki takiej porcji jestem dłużej syta. Do następnego!

    Waga
    53,5
    Tydzień
    4
    Postęp
    -4,5 kg
  7. 23 czerwiec 2014

     

      18 dni. Do posiłków SmartFood dołączyły śniadania – zazwyczaj 2 jajka na miękko, pomidor i kromka ciemnego pieczywa – to właśnie to, co mogłabym jeść zawsze rano!   Moja obecna utrata wagi: -4kg. BEZ TRENINGÓW. Uważam, że wynik bardzo przyzwoity.   Za mną pierwszy, wolny od nauki weekend. Spędziłam go z rodziną w Borach Tucholskich, w cichym, urokliwym miejscu. Nie zważając na deszcz - co wieczór rozpalany był grill – tak, jadłam kiełbaskę, karkówkę a i nawet ciasta Cioci – tam wszystko smakuje lepiej! Starałam się to jednak spożywać z umiarem. Wypijając przed posiłkiem koktajl/zupkę - żołądek aż tak nie szaleje czując pachnący kawałek mięska. Poza tym codziennie grałam z siostrami i kuzynostwem w piłkę, a gra była dość zawzięta ;) Nie wiedziałam, że tyle FRAJDY może nam sprawić! Od wczoraj bolą mnie mięśnie, co rozumiem jako 'dobra robota Sława, to dla Twojego tyłka pozytywny wysiłek'. Więc przy takim ruchu po prostu MOGŁAM JEŚĆ I KROPKA! Ps. Siostry też zauważyły różnice – to już nie tylko uda i talia, ale też ręce, twarz.. smuklejsze.. :)   Już chcę skończyć to pisanie, energia mnie po weekendzie roznosi, idę ćwiczyć!!

    Waga
    54
    Tydzień
    3
    Postęp
    -4 kg
  8. 20 czerwiec 2014

     

      2 tygodnie minęły, a razem z nimi pożegnałam 3,5kg..  3 , 5  k g . . . !!!   :)   Jak się czuję? Doskonale! To jest ten czas, że nawet znajomi zauważyli pierwsze zmiany w sylwetce – ależ to przyjemne :)

    Waga
    54,5
    Tydzień
    2
    Postęp
    -3,5 kg

Sława (25 lat)

Waga
52 kg
Tydzień
8
Postęp
- 6 kg

Ja tez tak chcę!

Porady dietetyka

Woda

Woda jest najważniejszym, nieorganicznym składnikiem organizmu i największym ilościowo budulcem ciała ludzkiego. Jest również podstawowym składnikiem codziennej diety potrzebnym do utrzymania prawidłowej temperatury ciała, transportu składników odżywczych, produktów przemiany materii oraz wytwarzania energii.

więcej porad

Inspiracje kulinarne

Pomidory z czosnkiem i oliwą – 142 kcal

Lekkie, bardzo proste w przygotowaniu i pyszne danie, z dużą zawartością potasu (dzięki pomidorom). To doskonała i zdrowa przekąska, kiedy chwyci nas nagły głód.

więcej inspiracji

Sklep

Zamknij

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Dowiedz się więcej »